Ten blog jest o przygodach, wzlotach i upadkach oraz wspólnym życiu Blondyna i Blondyny. Blondyn to Igor, golden z Fundacji Alteri, który jest psem asystującym. Natomiast Blondyna to Megi - chora na zanik mięśni miłośniczka psów i zwierząt wszelkiej maści. Wszystkie zdjęcia i teksty zamieszczone na blogu chronione są prawami autorskimi.
Blog > Komentarze do wpisu
Nieaktualne

Gdy Ajki zmarł, sporo spraw i nawyków stało się nieaktualnych. Przez długi czas budziłam się w nocy z poczuciem, że czegoś nie zrobiłam - oblewał mnie zimny pot, gdy uświadamiałam sobie, że to chodzi o jego zastrzyk przeciwbólowy. W popłochu próbowałam sobie przypomnieć, kiedy podawaliśmy mu ostatnią dawkę i dopiero wtedy uświadamiałam sobie, że nie ma Ajkiego, a zastrzyki dawno temu oddałam Pani Weterynarz. 

Gdy wychodziłam wieczorem, zastanawiałam się, czy przypomniałam Mamie o jego tabletkach, martwiłam się, gdy zapowiadali upały, bo Ajki tak źle je znosił... Do tej pory pogodę głównie analizuję pod jego kątem - do momentu, gdy zreflektuję się, że nie ma po co. 

Wszystko nieaktualne. Mnóstwo nieaktualnych szczegółów wokół których kręciło się moje życie.

Obsesja tabletkowo-zastrzykowa minęła, natomiast nawyki nie - w piątek usłyszałam pierwsze próby petard i od razu pomyślałam sobie, że znowu Ajki będzie się bał wychodzić na spacery... Czas fajerwerków nie był dla niego najłatwiejszy. Za to czas karpia i prezentów zawsze celebrował z wielkim zaangażowaniem :)

Jak co roku kupiłam w prezencie dla Egona kuraka, Tata już przywiózł choinkę, zamówiłam kalendarz z Igorem. Jakoś może przez te święta przebrnę. Bo trochę się zrobiły - jak wszystko, co związane z Ajkim - nieaktualne. 

igorsnow

Luty 2015. fot. Piotr Kulus

poniedziałek, 14 grudnia 2015, blondyn_i_blondyna83

Polecane wpisy

  • To już jest koniec

    Dzisiaj mija rok od śmierci Igora. Czas upływa, ale wspomnienia nie blakną. Wspomnienia, które od niedawna do siebie dopuszczam - długo się od nich opędzałam, b

  • Po drodze

    Dzisiaj pojechaliśmy z Gazelą na szybkie zakupy (kupiliśmy tylko trochę kamieni - w sumie jakieś 160 kg :P), pogapiliśmy się na dźwigi budowlane, skoczyliśmy na

  • Zmiany, zmiany

    Tak to już u mnie jest, że co jakiś czas następuje nagła i nieoczekiwana zmiana życiowej scenografii. Niby teatr ten sam, scena też, ale gramy już kolejny akt -

Komentarze
Gość: Serafina, *.centertel.pl
2015/12/14 11:58:03
Trzymaj się!Rozumiem Cię bo sama mam psy i koty i wszystkie bardzo ważne i jak któryś odchodzi to nic go nie może zastąpić,ale każde ma swoje miejsce w mojej pamięci więc i Igor na zawsze u Ciebie......Pozdrawiam Serafina
-
2015/12/24 16:12:27
Dzięki, Serafino :)