Ten blog jest o przygodach, wzlotach i upadkach oraz wspólnym życiu Blondyna i Blondyny. Blondyn to Igor, golden z Fundacji Alteri, który jest psem asystującym. Natomiast Blondyna to Megi - chora na zanik mięśni miłośniczka psów i zwierząt wszelkiej maści. Wszystkie zdjęcia i teksty zamieszczone na blogu chronione są prawami autorskimi.
Blog > Komentarze do wpisu
Koci syrop na wątrobę

Moje grudniowe gluty chyba przeszły na Mamę, bo wzięło ją przeziębienie. Tata, odbierając mnie z Sylwestra, wstąpił po drodze do całodobowej apteki po leki (jak się domyślacie, jest tam stałym i bardzo dochodowym klientem).

Wczoraj budzę się rano (czyli około południa) i słyszę przeziębioną Mamę:

- Ale mnie rozłożyło - siąka nosem. 

- Uratowałem cię, nie? Byłem pierwszym klientem w aptece - mówi z dumą Tata.

- No. Co nie zmienia faktu, że najpierw chciałeś mnie napoić syropem od kota. Na wątrobę. Dobrze, że nie wyciągnąłeś leków od psa.

Hahahaha! Co się działo w tym domu, jak mnie nie było?!

Opowiedziałam całą historię Karolinie, a ona na to:

- Na szczęście my mamy dla kota tylko parafinę. 

:D

julka

Julka, kot Karoliny i Andrzeja, zatrwożona historią o kocim syropie na wątrobę. fot. Andrzej Świerczak

sobota, 02 stycznia 2016, blondyn_i_blondyna83

Polecane wpisy

  • To już jest koniec

    Dzisiaj mija rok od śmierci Igora. Czas upływa, ale wspomnienia nie blakną. Wspomnienia, które od niedawna do siebie dopuszczam - długo się od nich opędzałam, b

  • Po drodze

    Dzisiaj pojechaliśmy z Gazelą na szybkie zakupy (kupiliśmy tylko trochę kamieni - w sumie jakieś 160 kg :P), pogapiliśmy się na dźwigi budowlane, skoczyliśmy na

  • Zmiany, zmiany

    Tak to już u mnie jest, że co jakiś czas następuje nagła i nieoczekiwana zmiana życiowej scenografii. Niby teatr ten sam, scena też, ale gramy już kolejny akt -