Ten blog jest o przygodach, wzlotach i upadkach oraz wspólnym życiu Blondyna i Blondyny. Blondyn to Igor, golden z Fundacji Alteri, który jest psem asystującym. Natomiast Blondyna to Megi - chora na zanik mięśni miłośniczka psów i zwierząt wszelkiej maści. Wszystkie zdjęcia i teksty zamieszczone na blogu chronione są prawami autorskimi.
Blog > Komentarze do wpisu
Imbir

Wiele osób mówiło mi, że w sezonie zimowym najlepiej jeść imbir. Zakupiłam, spróbowałam surowego, a także w herbacie i stwierdziłam, że to nie dla mnie. 

Ale niedawno Marta przywiozła mi ręcznie wykonane czekoladki z imbirem nasączonym alkoholem. Okazało się, że czekoladowy imbir z procentami mogę jeść w każdej ilości :) Poprosiłam więc o dodatkową dostawę, zgadzając się, by tym razem imbir wystąpił bez czekolady, za to z 80-procentowym rumem...

Jak się domyślacie, ten specyfik jest dobry na wszystko ;) Odkaża i uodparnia. Samo zdrowie :P Jem go regularnie i z dużą radością :D Gorrrąco polecam!

marta

Z Martą, której kulinarne eksperymenty mam przyjemność na sobie testować :) fot. Magdalena Borucka

niedziela, 14 lutego 2016, blondyn_i_blondyna83

Polecane wpisy

  • To już jest koniec

    Dzisiaj mija rok od śmierci Igora. Czas upływa, ale wspomnienia nie blakną. Wspomnienia, które od niedawna do siebie dopuszczam - długo się od nich opędzałam, b

  • Po drodze

    Dzisiaj pojechaliśmy z Gazelą na szybkie zakupy (kupiliśmy tylko trochę kamieni - w sumie jakieś 160 kg :P), pogapiliśmy się na dźwigi budowlane, skoczyliśmy na

  • Zmiany, zmiany

    Tak to już u mnie jest, że co jakiś czas następuje nagła i nieoczekiwana zmiana życiowej scenografii. Niby teatr ten sam, scena też, ale gramy już kolejny akt -