Ten blog jest o przygodach, wzlotach i upadkach oraz wspólnym życiu Blondyna i Blondyny. Blondyn to Igor, golden z Fundacji Alteri, który jest psem asystującym. Natomiast Blondyna to Megi - chora na zanik mięśni miłośniczka psów i zwierząt wszelkiej maści. Wszystkie zdjęcia i teksty zamieszczone na blogu chronione są prawami autorskimi.
| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Zakładki:
1% podatku dla Blondyny
Blisko Boga
By chwilę się zadumać
Coś dla podniebienia
Fotorelacje
Gabinet Marty
Inspirują mnie
Kampania "Razem sprawniej"
Klikamy dla dzieci
Kontakt
Lubię i czytam
Materiały filmowe
Miejska Biblioteka Publiczna w Tychach
Moje miasto
Moje publikacje
Na smutki i smuteczki
Napisali o nas
Psy
Psy asystujące
Wspierali Igora
Z pasją

Wpisy z tagiem: SMAk Życia

czwartek, 06 września 2012
Loteria

Wszyscy już ogłosili, tylko ja mam opóźnienie, ale już nadrabiam zaległości i zawiadamiam, że wielkimi krokami zbliża się druga loteria SMAku Życia, która odbędzie się 23 IX 2012 roku, tym razem przy kościele pw. św. Maksymiliana Marii Kolbe w Tychach.

W związku z tym zbieramy fanty – ładne drobiazgi, książki, gadżety, przydasie, zabawki, kubki itd. – jednym słowem wszystko, co może sprawić radość uczestnikom loterii. Szukamy też sponsora nagrody głównej – na tyle efektownej, by przyciągnęła jak największą ilość zainteresowanych kupnem losów.

Darczyńców prosimy o nadsyłanie fantów do dnia 19 IX na adres:

Stowarzyszenie Osób Chorujących na Rdzeniowy Zanik Mięśni

SMAK Życia

Zgrzebnioka 8/24

43-100 Tychy

Kontakt: smakzycia@smakzycia.org

Dochód z loterii zostanie przeznaczony na turnus rehabilitacyjny (który planujemy w przyszłym roku) albo na rehabilitację naszych podopiecznych (jeśli wyjazd nie dojdzie do skutku).

Z góry serdecznie dziękuję za wszelkie formy zaangażowania :)

Przy okazji zapraszam na stronę naszego stowarzyszenia www.smakzycia.org i do odwiedzania Blondynów na www.blondyni.blox.pl - w tych dwóch miejscach można znaleźć wszelkie informacje dotyczące mojej działalności.

P.S. Czasami będę tu pisać, bo inaczej wciskają tu nam jakieś obleśne reklamy ;)

 

21:23, blondyn_i_blondyna83
Link Dodaj komentarz »
piątek, 06 lipca 2012
SMAk Życia - księgowa poszukiwana

Wiele osób nie wie, że od jakiegoś czasu funkcjonuje już strona SMAku Życia. Serdecznie na nią zapraszam, a przy okazji dziękuję tym wszystkim, którzy zmobilizowali mnie do jej zrobienia, a właściwie do ogarnięcia - stworzyła ją od podstaw Magda Sikorska.

Jednak przy pracach technicznych skasowały nam się wszystkie maile i w związku z tym apeluję, proszę i błagam, by odezwała się do nas Pani Księgowa z Zakopanego, która ponad rok temu proponowała nam współpracę - do tej pory wspierał nas w tym zakresie Inkubator Społecznej Przedsiębiorczości, teraz potrzebujemy pomocy. 

Pani Księgowo, prosimy o maila na smakzycia@smakzycia.org!

19:12, blondyn_i_blondyna83
Link Dodaj komentarz »
środa, 27 lipca 2011
SMAkowe licytacje

Pani Ania Lorbiecka przeczytała o SMAku Życia w tygodniku "Twoje Tychy". Ofiarowała nam dekorowane własnoręcznie metodą decoupage konewki, świeczniki i talerz. Wystawiliśmy je na Allegro, licytacje już trwają. Zapraszam do oglądania i kupowania, bo każda z tych rzeczy przyciąga wzrok i jest niezwykle oryginalną ozdobą. Przyznam, że dostałam od Pani Ani serduszka do powieszenia na ścianę i cieszę się z nich jak dziecko!:)

Konewka pomarańczowa

Konewka zielona

Talerz szklany

Świecznik nr 1

Świecznik nr 2

Cały dochód z aukcji przeznaczony zostanie oczywiście na rzecz Stowarzyszenia SMAk Życia.

Pani Ani serdecznie dziękujemy za zaangażowanie i wielkie serce!:)

22:58, blondyn_i_blondyna83
Link Komentarze (2) »
SMAkowy zawrót głowy

Co się w SMAku dzieje, wiedzą tylko ci, którzy śledzą nasze wpisy na portalach społecznościowych. Bo SMAk Życia jest niczym rozpędzona maszyna - pędzi już swoimi torami, a ja próbuję nadążyć.

W czerwcu mieliśmy stowarzyszeniowy piknik w ramach finału Tygodnia Godności Osób Niepełnosprawnych. Był Pan SMAczek - nasza maskotka, byli fantastyczni szczudlarze i puszczanie balonów do nieba, było też piękne, SMAkowe stoisko zrobione wspólnymi siłami przez ekipę Agi i Elki, ale najważniejsze, że byli członkowie, chociaż pogoda raczej nie dopisała i słońce wyszło tylko na kilka chwil. Miło mi było, że pojawiły się też osoby, które nam kibicują - Wujek Olek z rodziną, kuzyn Wojtek z ekipą, moi koledzy, a także ciocie-sąsiadki. Aura naprawdę nie zachęcała, a oni przyjechali :) Super.

Sama cały czas biegałam, bo musiałam wszystkiego dopilnować, pozałatwiać faktury i płatności, powiedzieć słówko dla prasy, sprawdzać, jak nam idzie zbiórka itd. Zresztą sprawy piknikowe ciągnęły się za mną przez cały miesiąc, bo musieliśmy się rozliczyć z Urzędem Miasta i napisać sprawozdanie. To sprawozdanie planowałam machnąć w jedno popołudnie (bo w końcu co za problem - byliśmy, wykonaliśmy, dziękujemy), a okazało się, że i tu wymagany jest wyższy stopień papierkologii. W sumie sprawozdanie ma 12 stron i do dziś śni mi się po nocach.

Poza tym, jak pisałam, cały czas spływały do nas fanty na loterię, które systematycznie pakowała Monia - wykonała i ponumerkowała ponad 800 paczuszek. Loteria odbyła się w minioną niedzielę i cieszyła się ogromnym zainteresowaniem. Relacja i fotki na pewno znajdą się na blogu Agi. Nasz dyżur wypadł między mszami, było więc nieco nudno, ale wykorzystałam ten czas i na skwerku tuż obok kościoła rozdawałam ulotki. A tak się prezentowało stoisko wykonane przez rodzinę Pani Wiceprezes.

 

loteria

Niektórzy pytali, czy Igor też jest nagrodą, bo sobie drzemał między stolikami :D

W międzyczasie razem z Rafałem, naszym skarbnikiem, występowaliśmy w Radiu eM. Audycja była naprawdę udana, mam nadzieję, że jak tylko SMAkowa strona ruszy (a już coś w tej sprawie zrobiliśmy), to tam ją umieścimy. Poza tym odwiedziła mnie Pani Ania, która ofiarowała nam piękne, ręcznie wykonane cacka. Już można je oglądać i licytować na Allegro (więcej na ten temat w następnej notce).

Pracy w SMAku jest mnóstwo, tonę w stowarzyszeniowych papierach, cały czas dłubiemy wspomnianą stronę internetową, planujemy kolejną loterię. Cierpimy na braki kadrowe, więc jeśli ktoś dysponuje czasem (bo o czas głównie chodzi), to zapraszamy!

22:30, blondyn_i_blondyna83
Link Dodaj komentarz »
piątek, 24 czerwca 2011
Wielki bałagan

Na początku obiecane zdjęcie fantów:

fanty

Później już nie mogłam robić zdjęć, bo, delikatnie rzecz ujmując, w moim pokoju nastąpił wielki bałagan. Wszędzie były kartony, fanty, rzeczy przygotowane na piknik, stosy papierów (jak się studiuje, pracuje i prowadzi stowarzyszenie, to papiery rozmnażają się w tempie rekordowym), potem przywieziono nam SMAkowy baner, a dodatkowo wszędzie leżały piłeczki i pluszaki Igora. Jego zabawki są składowane w jednym miejscu, ale on już dawno wie, gdzie to miejsce jest i wyciąga wszystkie, tylko po to, by Mama je znalazła i odłożyła na miejsce. I zabawa zaczyna się od nowa.

Sytuację uratowała Monia, która popakowała wszystko na piknik, a następnie wzięła się za fanty. Gotowych, ponumerkowanych mamy już 289, a sporo jeszcze czeka na swoją kolej. Anioł nie dziewczyna, doprawdy.

Jeszcze raz dziękuję wszystkim za ofiarowane drobiazgi. Są naprawdę przepiękne :). Serce rośnie.

11:29, blondyn_i_blondyna83
Link Dodaj komentarz »
środa, 08 czerwca 2011
Drobiażdżek

- Drobiażdżek - odpowiedziała Pani Teresa, gdy dziękowałam jej za fanty, które zorganizowała na naszą loterię.

Dla niektórych zebranie trzech kartonów gadżetów, spakowanie ich i załatwienie trasportu z Warszawy do Tychów to drobiażdżek :D. Zachwycające.

Fanty napływają do nas nieustannie - jak wyciągniemy je spod stołu (tam je upychamy), wówczas zrobię fotkę. Są naprawdę piękne - dziękuję wszystkim zbiorowo, na indywidualne podziękowania jeszcze przyjdzie czas :)

Paczki są w polu zainteresowania całej rodziny - oglądamy je z Mamą, później zagląda do nich Tata, a na koniec przychodzi Karolina i pyta, co fajnego było w nowych przesyłkach. Bo paczka z hurtowni artykułów dziecięcych to nas po prostu zelektryzowała :D. Kartony interesują też Igora, który liczy, że znajdzie w nich jedzonko albo chociaż jakiś zagubiony przysmak. 

Projekt "Loteria" kręci się teraz głównie dzięki mojej rodzince i Ignacemu, bo ja nie mam kompletnie czasu. Ignacy zaprojektował losy, moja kuzynka Karolina je wycięła (w liczbie 1600!), Mama zamówiła woreczki na fanty, kuzynka Monia zgodziła się je zapakować, a Ciocia Krysia już zgłosiła gotowość do koczowania pod kościołem. Uffffff, dobrze mieć taką ekipę.

Kiedy mówię komuś o tym naszym przedsięwzięcu, wszyscy pytają skąd mamy fanty i jakim cudem tak dużo (planowaliśmy 800 losów, ale chyba będziemy musieli zrobić więcej :D). Jakby nie wiedzieli, że przecież dla wielu osób podarowanie komuś pięknych rzeczy to drobiażdżek ;).

Dziękuję za hojność, wielkie serca i zaangażowanie!

19:04, blondyn_i_blondyna83
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 23 maja 2011
SMAkowa loteria

W minionym tygodniu odebrałam pokaźną (6 kg) paczkę od Pani Mai z Zakopanego, która przysłała mnóstwo atrakcyjnych fantów na SMAkową loterię. Informacje o tej loterii od kilkunastu dni krążą po internecie i widać już efekty. 

W specjalnym, loteryjnym kartonie mamy już około 200 fantów (dziękujemy darczyńcom!). W sumie potrzebujemy mniej więcej 800. Jeśli więc macie jakieś zdolności, coś wykonujecie albo posiadacie coś ładnego, co możecie ofiarować na loterię - piszcie na mail: smakzycia@smakzycia.org Będziemy wdzięczni za każdy fant!

Loteria odbędzie się 24 lipca przy Sanktuarium Matki Boskiej Kochawińskiej w Gliwicach. Pieniążki zbieramy na nasze cele statutowe - głównie na rehabilitację podopiecznych SMAku Życia (wiadomo, bez rehabilitacji ani rusz). 

Zachęcam do włączenia się w projekt "Loteria";) na jakimkolwiek jego etapie. Musimy zebrać fanty, ponumerować je, zapakować, a następnie sprzedawać losy pod kościołem. Wierzę, że i tym razem nie zabraknie dobrych duszków, które zechcą nam pomóc :)

23:36, blondyn_i_blondyna83
Link Komentarze (3) »
niedziela, 01 maja 2011
Najtrudniej zacząć

Wczoraj, wraz z naszym skarbnikiem Rafałem, opowiadałam o SMAku Życia motocyklistom i zgromadzonej publiczności.

zbiorka

Dzisiaj, wracając z kościoła, spotkałam właściciela tyskiej Piramidy. Ukłonił mi się i miałam ochotę go zaczepić w wiadomej sprawie (cały czas szukamy sponsorów dla stowarzyszenia), ale oto na horyzoncie pojawił się jego syn, z którym czasami spotykamy się na psiej łące.

Nie jest w moim stylu zaczepianie bogatych panów w celu "wyłudzania" od nich pieniędzy ;).

Nie mam w tym żadnego doświadczenia.

Ale pomyślałam sobie, że to jedyna i niepowtarzalna okazja.

I spróbowałam, przepraszając oczywiście, że zapoznaję ich ze sprawą w takich a nie innych okolicznościach.

Zostałam wysłuchana ze zrozumieniem i sympatią, mam napisać maila i zobaczymy.

Czy coś z tego wyniknie, trudno powiedzieć. Ale pierwsze koty za płoty, debiut w proszeniu o kasę mam za sobą, i to podwójny.

P.S. Podczas zbiórki zbieraliśmy fundusze na rehabilitację członków SMAku Życia. Więcej zdjęć umieszczę jutro na smakowym facebooku i naszej klasie.

23:06, blondyn_i_blondyna83
Link Dodaj komentarz »
Zbiórka

Wydaje się, że zorganizowanie zbiórki na rzecz stowarzyszenia, to sprawa niezwykle prosta. Takie przynajmniej miałam złudzenia;)

Tymczasem, by przeprowadzić zbiórkę, trzeba:

- uzyskać pozwolenie - złożyć odpowiedni wniosek,

- stawić się do Urzędu Miasta, by obejrzeć "dowody i dokumenty w sprawie" (wezwanie było zdaniem wielokrotnie złożonym niedokończonym, już myślałam, że jestem o coś podejrzana),

- znaleźć wolontariuszy (a to wcale nie jest proste, zwłaszcza, gdy zbiórka odbywa się na początku długiego, majowego weekendu),

- zrobić im legitymacje (a na nich umieścić mnóstwo szczegółów - zgodnie z ustawą z 1933 roku),

- wydrukować i zalaminować legitymacje,

- zamówić koszulki,

- zamówić puszki do kawy (na profesjonalne nas nie stać),

- przerobić owe puszki metodą chałupniczą na puszki do kwestowania (w tym celu zakupić naklejki z logo SMAku i naszym adresem, zgodnie z ustawą z 1933 roku),

- założyć zeszyt i w nim prowadzić skrupulatną dokumentację (bo kontrola może być na każdym etapie zbiórki),

- przemyśleć, co się będzie mówić podczas zbiórkowej imprezy (niezwykle istotny punkt),

- znaleźć fotografa, który chciałby przyjechać i za darmo robić foty (potrzebne nam na stronę internetową).

Uffffffffffffffff...

Trochę roboty było, ale SMAkowa ekipa dała radę! 

Dziękuję wszystkim, którzy brali udział w naszej wczorajszej zbiórce podczas otwarcia sezonu motocyklowego w Tychach - byliście R E W E L A C Y J N I! Dziękuję za zaangażowanie, zwłaszcza za pomoc w fazie przygotowań, ale też za mobilizację i obecność!

Szczegółowa relacja - wkrótce :)

14:59, blondyn_i_blondyna83
Link Komentarze (7) »
sobota, 05 marca 2011
Co tam w SMAku słychać?

W SMAku cały czas coś się dzieje. Zakończyliśmy formalności, w związku z tym garść oficjalnych informacji na nasz temat:

Stowarzyszenie Osób Chorujących na Rdzeniowy Zanik Mięśni

SMAk Życia

Konto: 69 1030 0019 0109 8530 0030 3558
Przelewy w EURO: 04 1030 0019 0109 7860 1005 9580

nr KRS: 0000369132


REGON: 241789765
NIP: 6462901723

Email: smakzycia@smakzycia.org

Uwaga! Proszę zwrócić uwagę, że zmienił się adres mailowy. Na niego należy pisać, jeśli ktoś chce uzyskać informacje lub dołączyć do SMAku.

Sympatyków zapraszamy na nasze profile w portalach społecznościowych (nk, facebook) - tam najświeższe wieści, fotki.

Obecnie się szkolimy, jak pozyskiwać środki - szkolenia odbywają się w Inkubatorze, są bezpłatne i bardzo przydatne. Zima, więc chodzi moja Mama i przekazuje nam wieści. Możliwości zdobycia pieniążków jest sporo, ale trzeba wypisać stosy papierów i szukać okazji. Powoli to rozgryzamy.

Poza tym w konkursie na dodatkowe wsparcie w Inkubatorze Społecznej Przedsiębiorczości SMAk Życia uzyskał bardzo dobry wynik. W związku z tym otrzymaliśmy nieodpłatne wsparcie indywidualne w postaci m.in. obsługi księgowej prowadzonej przez biuro rachunkowe w okresie od stycznia do grudnia 2011!!! Jeden problem więc się nam rozwiązał.

W ostatnim czasie odbyła się sesja zdjęciowa naszych dzieciaków, za tydzień sesja dziewczyn. Mamy więc już fotki na stronę internetową, a także jej makietę i wykupioną domenę.

Powstały też nowe blogi SMAkowych dziewczyn - Agi i Sylwii. Zapraszam do lektury!

SMAkowicze niezwykle mnie wspierają - nie tylko w działalności stowarzyszeniowej, ale też w moim chorowaniu. Rodzice Igorka pożyczyli mi koflator, pomogli zapisać się do hospicjum ("Magda, ja wiem, że to dziwne zachęcać kogoś, by zapisał się do hospicjum, ale zapisz się" - Tata Igorka :D), wspierali dobrym słowem, Aga doradzała, wysyłała nazwy leków i dodawała otuchy, Rafał A. słał sms-y. Trudno tu wszystkich wymienić, którzy posyłali mi wiadomości, maile, pisali na facebooku. Dziękuję! Dzięki Wam odkopuję moją moc ;)

Planów mamy wiele - zrobiłyśmy z Agą listę spraw do załatwienia. Do 15 marca czekamy na ankiety od SMAkowiczów, by wiedzieć, na co w pierwszej kolejności zbieramy pieniążki, ale przede wszystkim, to cały czas kombinujemy, skąd te pieniądze wziąć!

Kolejna zbiórka na rzecz SMAku Życia najprawdopodobniej już w kwietniu - o szczegółach napiszę wkrótce!

 

22:30, blondyn_i_blondyna83
Link Komentarze (6) »
 
1 , 2